Ślady zębów

Groźnie wyglądają ślady zębów pozostawione na parkowych drzewach. W istocie zęby tego stworzenia są duże i mocne. Nie chodzi jednak o groźnego drapieżnika. Bóbr, choć zęby ma nad wyraz okazałe, jest roślinożercą żywiącym się wodną i nadbrzeżną roślinnością. Nie należy jednak bagatelizować bobra i tak jak w przypadku każdego dzikiego zwierzęcia zachować ostrożność. Nad Jeziorem Wilanowskim czasem można zobaczyć bobry. Mają one ciemne futro i płaskie ogony zwane kielniami. Gdy zobaczymy bobra, nie podchodźmy do niego. Po pierwsze, by go nie płoszyć. Ale pamiętajmy też, że zdenerwowany może chcieć się bronić. Spotkania z bobrem nie zdarzają się jednak często, znacznie łatwiej natrafić jest na ślady jego żerowania. Na pogryzione pnie i patyki można się natknąć zarówno od strony parku, jak i po drugiej stronie jeziora. O bobrze mówi się, że jest to gatunek kluczowy. To oznacza, że jego obecność wpływa na wiele innych gatunków, może on istotnie zmieniać środowisko, w którym żyje. Dzieje się to szczególnie w miejscach, w których bobry budują tamy i zmieniają stosunki wodne w otoczeniu, ale nawet nad Jeziorem Wilanowskim bobry mogą oddziaływać na inne organizmy. Powalone przez nie pnie drzew chętnie wykorzystywane są przez różne gatunki. Przesiadują na nich kaczki i czaple, suszą pióra kormorany.

Reklamy
Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Śnieguliczka biała

Gdy w kalendarzu grudzień, a za oknem szaro, wszystkim marzy się, aby choć odrobina białego puchu przykryła trawniki i drzewa. Niestety, mimo iż czasem sześcioramienne, błyszczące, lodowe gwiazdki spadną na ziemię, szybko rozpuszczają się, pozostawiając po sobie co najwyżej wilgoć. Przedzimie, najbardziej zachmurzona pora roku, ni to jesień, ni to zima… Aż chciałoby się, by pogoda podjęła wreszcie decyzję i przywdziała śnieżną, lodową aurę. Na razie jednak oczy trzeba cieszyć innymi białościami w parkowym otoczeniu – białymi skrzydłami łabędzi, brzuchami nurogęsi, policzkami bogatek i modraszek, płatkami stokrotek, owocami śnieguliczki. Śnieguliczka biała lub białojagodowa to krzew, który rozległą połacią porasta fragment parku angielsko-chińskiego od stóp wzniesienia zwieńczonego kolumną z krzyżem maltańskim. Krzew ten jest gatunkiem egzotycznym i pochodzi z Ameryki Północnej. Uwielbiają go wszystkie dzieci ze względu na trzaskające owoce. Trzeba jednak uważać, gdyż owoce te są trujące. Roślina ma niepozorne kwiaty, które jednak stanowią cenny pszczeli pożytek. Białe owoce utrzymują się długo na gałązkach i są niezwykle dekoracyjne, zwłaszcza na przedzimiu.


Śnieguliczka biała

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Co kwitnie w listopadzie?

Listopad raczej nie kojarzy się z kwiatami. Niemniej, jeśli nie ma srogiej zimy i grubej warstwy śniegu, również o tej porze roku możemy nimi cieszyć oczy. Chodzi oczywiście o stokrotki, które są chyba najbardziej dzielnymi roślinami parkowego runa. Te małe, niepozorne byliny (czyli wieloletnie rośliny zielne) są hemikryptofitami (roślinami naziemnopączkowymi – ich pączki ukryte są w przylegającej do ziemi liściowej różyczce). Stokrotki kwitną od lutego do listopada, a jeśli zima jest łagodna, ich kwiatostany podziwiać można przez cały rok. Stokrotki pospolite, tak brzmi pełna nazwa tego gatunku, zaobserwować można w wielu miejscach ogrodów wilanowskich, przede wszystkim zaś w parkach krajobrazowych. Ogrodowe, ozdobne formy stokrotek wiosną sadzone są na kwiatowych rabatach.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Odcienie szarości

W listopadowy, szary dzień, w stalowoszarej wodzie jeziora odbijają się srebrzystoszare konary topoli. Korę ich pni pokrywa tu i ówdzie popielatoszary porost – tarczynka bruzdkowana, a ziemię wokół nich pokrył kobierzec topolowych liści, wieloraki w swych odcieniach szarości, brązu i żółci. Topoli w wilanowskich ogrodach zobaczyć można kilka: tobolę białą, topolę szarą, topolę osikę, a także topolę czarną i topolę kanadyjską. Topola szara jest trwałym mieszańcem topoli białej i osiki. Topola czarna i topola kanadyjska mają ciemną korę. Liście topoli białej są bardzo jasne od spodu, co stanowi charakterystyczną cechę tego gatunku. Topole wyglądają niezwykle malowniczo. Nawet gdy za oknem szaro, buro i ponuro, nie należy się zrażać, gdyż w odcieniach szarości również odnaleźć można moc inspiracji.


Odbijające się w Jeziorze Wilanowskim okazałych rozmiarów topole.


Tarczynka bruzdkowana na korze topoli.


Różnorodne w kształtach i kolorach topolowe liście.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Jesienna fotografia

Jesień to chyba najbardziej fotogeniczna z pór roku. Oczywiście wiosna, lato i zima mają swoje atuty, ale bogactwo barw jesiennych liści tworzy jeden z piękniejszych spektakli reżyserowanych przez naturę. Zarówno te wciąż wiszące na gałęziach, wirujące w powietrzu, jak i już opadłe na ziemię stanowią fantastyczne fotograficzne motywy. Wrażliwe na piękno oczy amatorów fotografii przyciągną też z pewnością poranne mgły i błyszczące w słońcu krople połyskujące na trawach i pajęczynach. Po przedłużającym się okresie niepogody warto skorzystać ze słońca i udać się na poszukiwanie jesiennych widoków. Te poniżej uchwycone zostały w wilanowskich ogrodach.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Kosmici i astrobiolodzy

Nie trzeba być astrobiologiem, by doświadczyć spotkania z nieziemskimi formami życia. Z pewnością można do nich zaliczyć modliszki. Modliszka zwyczajna to jedyny przedstawiciel rodzaju modliszek w Europie Środkowej. Jest ona potężnym owadem o wyglądzie przypominającym stereotypowego kosmitę. Ma trójkątną głowę. Na obserwatora spogląda ogromnymi oczami w kształcie migdałów. Jest piękna i groźna. I drapieżna – nie tylko względem obcych przedstawicieli form bezkręgowych, ale także wobec własnego gatunku, szczególnie na baczności muszą się mieć samce. Modliszki nie należą do pospolitych owadów, choć obserwuje się ich ekspansję. Objęte są ścisłą ochroną gatunkową na mocy rozporządzenia Ministra  Środowiska. Ten piękny, groźny, zielony kosmita zawitał ostatnio do wilanowskich ogrodów. Gdy spotkamy modliszkę, nie należy się jej bać, nie należy także zakłócać jej spokoju. Podziwiajmy ją z dystansu, jak dystyngowanie zastygła, cierpliwie czeka na ofiarę.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

W ogrodzie, czyli na styku natury i kultury

Moda na ogrody w miastach w ostatnim czasie kwitnie. Powstaje coraz więcej społecznych ogrodów, szczególnie tych obfitujących w zioła i warzywa. Ludzie od wieków kształtowali w swoim najbliższym otoczeniu tereny umożliwiające przebywanie na łonie natury, która zarówno dawała plony, jak i cieszyła oczy finezyjnymi formami. W kolejnych wiekach ogrody projektowane były w różnych stylach. Taki przegląd koncepcji ogrodniczych zobaczyć można na terenie ogrodów wilanowskich.

Zarówno miłośnicy ogrodów barokowych – symetrycznych, geometrycznych, ujarzmionych, jak i wielbiciele naturalnych parków krajobrazowych znajdą tu coś dla siebie. Spacerując po ogrodach, można nacieszyć oczy malowniczymi widokami, a także, jak w przypadku obrazów przedstawiających martwą naturę, odczuć upływ czasu, przyglądając się butwiejącym gałązkom i grzybom, których owocniki szczególnie na jesieni bujnie rozwijają się w parkowej ściółce. Czyje oczy radują dzikie, puszczańskie krajobrazy, ucieszą też na pewno stare drzewa rosnące na terenie boskietów, czyli części ogrodów między jeziorem a dolnym tarasem ogrodu barokowego. Ich odziomki są rozłożyste z napływami korzeniowymi, a z pni w wielu miejscach wyrastają wilki – zgrupowania drobnych gałązek. Zgodnie z koncepcją rewitalizacji ogrodów w najbliższym otoczeniu pałacu znaleźć można te najstarsze formy. Tu wiją się zielone bukszpanowe żywopłoty, sadzone są sezonowe rośliny, z kolorowych żwirków usypane zostały różnorodne wzory.

We wrześniu szczególnie malowniczo wygląda Ogród Różany nawiązujący stylem do ogrodów sekretnych. Oddzielony niewysokim murkiem od parku krajobrazowego kryje w sobie nie tylko różnorodne odmiany róż, ale także piękne elementy dekoracyjne – donice, fontannę, rzeźby. W nim, nieopodal pałacu, rośnie okazały klon zwyczajny, który przybrał już piękne, jesienne barwy. W parku krajobrazowym jesienią warto zwrócić uwagę na cisy. To bardzo dobry dla nich rok i gałązki pełne są nasion w czerwonych osnówkach, z których chętnie korzystają ptaki. Z cisem należy być bardzo ostrożnym, gdyż jest to roślina silnie trująca. Nie tylko rośliny, ale też zwierzęta i inne organizmy stanowią atrakcję w czasie spacerów. Parkowych grzybów zbierać nie można, ale świetnie nadają się jako temat fotografii. Warto pamiętać, że owocnik to tylko niewielka część tego ogromnego stworzenia, którego istotę stanowi nierzadko olbrzymich rozmiarów grzybnia. Grzybnię można zobaczyć, np. gdy opadła kora odsłoni utworzone z niej porastające pień drzewa sznurowato-korzeniaste ryzomorfy (zbite, rozrastające się na przykład w glebie, w spróchniałym drewnie, warstwy grzybni). Życie parkowe wypełza dosłownie na alejki lub wyskakuje znienacka na ścieżki. Trzeba uważnie patrzeć pod nogi, a jednocześnie nie przeoczyć tego, co dzieje się wokoło. Na każdym kroku wszak może coś nas zaskoczyć, jak choćby egzotyczne, jaskrawe mandarynki i bynajmniej nie chodzi tu o cytrusowe owoce.


Klon w Ogrodzie Różanym


Cis


Okazałe drzewa na terenie boskietów


Wilki


Grzyby


Ryzomorfy


Pełznący po alejce bezskorupowy ślimak – patrzmy pod nogi!


Żaba


Mandarynki na stawie w południowej części ogrodów

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz