C jak cebula, R jak rozłogi…

…czyli wiosenny ogrodowy alfabet. Jak się okazuje, nie jest wcale tak łatwo go ułożyć. Są litery, z którymi kojarzy się bardzo dużo wiosennych słów, np. litera B – jak bulwa, bielinek, burza, bocian… Albo litera K – jak krokus, kowal (czerwono-czarny owad często obserwowany na odziomkach drzew), kokorycz, kretowisko, kwiat. P jak pędrak, pąk, przebiśnieg, pszczoła, przedwiośnie. Z jak zięba, zawilce, złoć, ziarnopłon. Są jednak takie litery, na które trudno jest znaleźć odpowiednie słowo. Ot, np. taka litera A. Cóż wiosennego może być na A? A jak awifauna, wszak ptaki zlatują się z ciepłych stron i coraz więcej słychać ich w parku. A jak alergia… Tak, wiosna miewa niestety też złe strony. A litera I? I jak ikra, T jak tarło, w marcu trą się okonie! N jak narcyz, cóż jeszcze? Ż daje sporo możliwości: żaba, żuraw, żonkil. Więcej liter nie zdradzę. Pomijając Ó, Q, V, X i Y ułożyłam cały alfabet. A czy Państwu się udało?


K jak krokus.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Przyszła wiosna, zieleni się runo, czerwienią pnie drzew

Mimo że to dopiero przełom lutego i marca, w parku czuć już wiosnę. Śnieg stopniał i odsłonił wyrastające z ziemi geofity. Za jakiś czas parkowe runo zakwitnie łanem wczesnowiosennych kwiatów, na razie jednak cieszyć nas mogą zielone łodyżki i młode, drobne listki. Wiosną budzą się także owady. Jednymi z pierwszych co roku są kowale, potocznie nazwane tramwajarzami. Zobaczyć można je w dużych skupiskach na odziomkach drzew. Czasami drzewa są aż czerwone od ciał tych owadów. Kowale bardzo lubią lipy, których owocami chętnie się żywią. Jest to ich główne źródło pokarmu. Gromadzenie się kowali nie ma funkcji społecznej, nie są to zwierzęta kolonijne, nie dzielą się obowiązkami, a czasem zdarza się im być kanibalami. Po co więc tak czerwienią się w chmarze? Najprawdopodobniej dla bezpieczeństwa. Może nie tyle, że razem raźniej, ale duża, intensywnie czerwona plama może działać odstraszająco. Zresztą wyrazista barwa kowala niesie informację sama w sobie – jestem niesmaczny, nie jedz mnie! Pnie drzew mogą być czerwone nie tylko z powodu kowali. W wielu miejscach parku, a szczególnie na przedpolu, zobaczyć można korę pokrytą pomarańczowo-czerwonym nalotem – to z kolei glony z rodzaju Trentepohlia. Choć należą one do gromady zielenic, są rdzawej barwy. W ich komórkach znajduje się duża ilość karotenów, które maskują obecność zielonego chlorofilu.

kielkujace-geofity-fot-julia-dobrzanska
Wschodzące geofity

ziarnoplon-fot-julia-dobrzanska
Młode liście ziarnopłonu

kowale-na-pniu-fot-julia-dobrzanska
Grupa kowali na pniu

kowale-na-lisciach-fot-julia-dobrzanska
Kowale na ściółce

glony-na-pniu-fot-julia-dobrzanska
Rdzawe glony z rodzaju Trentepohlia oraz szare porosty

glony-i-porosty-fot-julia-dobrzanska
Pokryty glonami i porostami pień drzewa

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Zimowe obrączkowanie ptaków zakończone

Zakończyliśmy tegoroczny sezon zimowego obrączkowania ptaków. Przyszła wiosna. Skrzydlaci mieszkańcy parku zajmować się będą teraz poszukiwaniem partnerów, budową gniazd, opieką nad pisklętami, a my nie będziemy im w tym przeszkadzać. Na pożegnanie sezonu zapraszam do obejrzenia fotorelacji z zimowego obrączkowania wykonanej przez Agnieszkę Rogólską.

krzyzowka-fot-agnieszka-rogolska
Obrączkowana kaczka krzyżówka

pelzacz-fot-agnieszka-rogolska
Pełzacz ogrodowy z obrączką

dzieciol-sredni-w-trakcie-obraczkowania-fot-agnieszka-rogolska
Dzięcioł średni z czerwoną czapeczką

sikora-modra-z-modra-glowa-fot-agnieszka-rogolska
Sikora modra z modrą głową

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Ptaków spis powszechny

Zima to dobry czas dla obserwatorów ptaków. Gdy na drzewach nie ma liści, wyjątkowo łatwo jest obserwować ptaki. Niskie temperatury powodują, iż w kraju pojawia się wiele gatunków, które można zaobserwować tylko w tym okresie. Drobne ptaki leśne i parkowe zbijają się często w wielogatunkowe stadka, aby wspólnie żerować. Tak samo koncentrują się ptaki wodne, w miejscach gdzie lód nie skuje rzek i zbiorników. Szczególnym czasem dla ornitologów jest styczeń, kiedy to odbywają się coroczny Monitoring Zimujących Ptaków Wodnych oraz Zimowe Ptakoliczenie. Obydwa programy koordynowane są przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Nasze wilanowskie ptaki też są regularnie obserwowane i badane. Zimową porą regularnie w ogrodach prowadzone jest obrączkowanie ptaków. Największą uwagę w tym czasie skupiamy na ptakach korzystających z wywieszonych w parku karmników, niekiedy obrączkowane są także ptaki wodne. Ptaki wodne policzyliśmy w tym roku 15 stycznia. Zaobserwowanych zostało tego dnia: 4 łabędzie nieme, 150 krzyżówek, para cyraneczek i rożeniec. Z kolei 29 stycznia podczas wycieczki ornitologicznej policzyliśmy wszystkie ptaki, które udało się zaobserwować. Dostrzegliśmy wtedy 13 gatunków ptaków, najwięcej kawek – 106 osobników. Liczne były także gołębie miejskie – 40, oraz krzyżówki – 39. Pozostałe zaobserwowane gatunki to: modraszka – 6, bogatka – 5, sroka – 5, gawron – 5, kowalik – 4, wrona siwa – 2, pełzacz ogrodowy – 1, łabędź niemy – 1, kos – 1. Nad parkiem przeleciało również 5 dużych mew, jednak były one zbyt wysoko, byśmy mogli ocenić jaki to gatunek, nawet przy pomocy lornetek.

krzyzowki-fot-julia-dobrzanska
Siedem parkowych krzyżówek, trzy kaczory i cztery kaczki.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Na tropie przygód

Przed nami kolejny rok. Część z Państwa poczyniła z pewnością postanowienia noworoczne. A może by tak dopisać do listy regularne wyprawy w poszukiwaniu przygód? Aby szukać przygód, nie trzeba jechać na koniec świata. Obserwować dziką przyrodę można także w mieście. Nie trzeba oddalać się bardzo od domu, przemierzać bezkresnych zawianych śniegiem przestrzeni, wystarczy wsiąść do autobusu i tuż nieopodal pętli Wilanów cieszyć oczy piękną przyrodą wilanowskich ogrodów, rezerwatu Morysin, Jeziora Wilanowskiego – starorzecza Wisły.

Styczeń to idealny czas, by wybrać się na tropienie zwierząt i poszukiwanie innych śladów ich obecności. Zimą dobrze widać na bezlistnych krzewach i drzewach ptasie gniazda, a na brzegu jeziora wśród pożółkłych szuwarów ślady żerowania bobrów. Na przykrytych śniegiem trawnikach i alejkach parkowi mieszkańcy zostawiają swoje ślady.

Do parku warto wybierać się regularnie, np. raz w miesiącu. Zobaczyć można wówczas, jak zmienna jest przyroda, jak zmienia się parkowe runo, drzewa, można zaobserwować przyloty i odloty ptaków, przebudzanie się z zimowego odrętwienia owadów. Wybierając się w teren, warto zabrać ze sobą atlasy przyrodnicze, które pomogą nam nauczyć się rozpoznawać różne gatunki roślin i zwierząt.

Czy poszukiwanie przygód, obserwowanie ptaków, tropienie zwierząt jest staromodne? Może tak. A może to jest właśnie idealny sposób na zrelaksowanie zmęczonych ciągłym pośpiechem i nadmiarem informacji umysłów?

gniazdo-fot-julia-dobrzanska
Zeszłoroczne ptasie gniazdo

slady-obecnosci-bobrow-fot-julia-dobrzanska

pien-pogryziony-przez-bobry-fot-julia-dobrzanska
Ślady żerowania bobrów

tropy-kuny-fot-julia-dobrzanska
Tropy kuny

tropy-wiewiorki-fot-julia-dobrzanska
Tropy wiewiórki

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Zimowa fotografia o poranku

Było to nie taką wczesną porą, wszak zimowe poranki zaczynają się zdecydowanie później. W blasku słońca, z mrozem szczypiącym twarz, siedziałam w nadwodnych zaroślach, nasłuchując odgłosów zwierzęcia przedzierającego się przez rosnący na przeciwległym brzegu szuwar. Dzik? Sarna? Pokaże się? Pójdzie w drugą stronę? W tym samym momencie z odbijającej się w wodzie jasności wyłonił się śnieżnobiały, dorosły łabędź niemy. Sunął wolno, pozostawiając za sobą klinowate rozcięcie na gładkiej tafli jeziora. Skrzydła trzymał uniesione i rozchylone na boki. Spojrzał podejrzliwie, gdy podniosłam aparat, po czym odwrócił się i, lekko przyspieszywszy, odpłynął.

labedz-niemy-fot-julia-dobrzanska

Aby obserwować dziką przyrodę, nie trzeba wybierać się na koniec świata. W Warszawie wiele jest miejsc, gdzie można podpatrywać życie zwierząt i obserwować ciekawe okazy flory. Jednym z takich miejsc są niewątpliwe ogrody wilanowskie i rezerwat przyrody Morysin. Wczesną porą (ogrody otwierane są każdego dnia o godzinie 9.00) w parku nie ma jeszcze wielu zwiedzających, wtedy to najłatwiej zaobserwować dzięcioły zielone, czaplę siwą i wiele innych gatunków ptaków. Ogrody to świetne miejsce dla miłośników fotografii przyrodniczej, a mroźne, słoneczne poranki to wyśmienity czas na robienie zdjęć.

szuwary-fot-julia-dobrzanska
Trzcinowe szuwary w północnej części Jeziora Wilanowskiego.

widok-z-wyspy-fot-julia-dobrzanska
Dziki brzeg objętej ochroną rezerwatową wyspy.

pien-pogryziony-przez-bobry-fot-julia-dobrzanska
Nowoczesna rzeźba? Nie! To sprawka wilanowskich bobrów!

polnocna-czesc-jeziora-wilanowskiego-fot-julia-dobrzanska

krzyzowki-fot-julia-dobrzanska
W północnej części Jeziora Wilanowskiego zimową porą często koncentrują się ptaki.

altana-chinska-fot-julia-dobrzanska
Altana Chińska

lodki-fot-julia-dobrzanska
Wilanowska przystań już prawie gotowa do zimowego snu.

sople-fot-julia-dobrzanska
Sople na nadwodnych gałęziach.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Patykiem można się bawić!

A jakże! Patyk, znany i powszechny, znaleźć go można niemal wszędzie. Jak wiele rzeczy można zrobić z patyków, jak wiele może mieć on zastosowań, jak patyki wykorzystują ludzie, a jak zwierzęta – to wszystko odkrywaliśmy w czasie ostatniego w tym roku spotkania „Cztery pory roku w ogrodach wilanowskich”. Kto mimo deszczu nas odwiedził, mógł obejrzeć pnie noszące ślady bobrzych, kozich i zajęczych zębów, gniazda różnych ptaków, których budulcem były między innymi patyki, domki chruścików i koszówek, pięknie wypolerowane morską wodą patyki zebrane z plaży. Nawykłe do widelca, noża i łyżki dłonie można było przećwiczyć w używaniu dalekowschodnich pałeczek. Gorące rytmy salsy lub świąteczne piosenki wystukiwaliśmy przy pomocy klawesów. Dowiedzieliśmy się, z jakiego drewna najlepiej wykonać łuk. Uczestnicy spotkania wykonywali również świąteczne ozdoby – oczywiście z patyków, a także z różnych ziaren, kasz i drobnych fasolek. Można było także spróbować swoich sił w budowaniu z patyków modelu mostu zaprojektowanego przez samego Leonarda da Vinci oraz zagrać w mikado – zręcznościową grę podobną do bierek. Jak w dawnych czasach wykorzystywano patyki do zabawy? Ano popychano koła patykiem, rzucano obręcz i łapano ją na patyk. W dawnej Polsce popularna była także gra hazardowa pliszki, w której rzucano cztery cienkie półbaliki – zwane pliszkami (czyżby nazwa pochodziła od długiego, wąskiego pliszkowego ogonka?) i patrzono, na którą stronę upadną. W zależności od układu stron wygrywało się bądź przegrywało. A kto z Państwa pamięta starą, dobra grę misie-patysie opisaną w książce A.A. Milne’a „Chatka Puchatka”? W ogrodach wilanowskich znajdują się aż dwa mosty, które świetnie nadają się do tej rodzinnej rozrywki.

patykowe-eksponaty-fot-julia-dobrzanska
Różnorodne przyrodnicze eksponaty, czyli patykowy zawrót głowy.

materialy-plastyczno-przyrodnicze-fot-julia-dobrzanska
Patyki, źdźbła, kasze, fasole, ziarna, wstążki, klej, nożyczki, kolorowe tekturki – ozdoby świąteczne zaraz będą gotowe.

budujemy-mosty-fot-julia-dobrzanska
Budujemy mosty! Fot. Adrian Uszkiewicz

gra-mikado-fot-julia-dobrzanska
Gra mikado. Fot. Adrian Uszkiewicz

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz