To samo, nie takie samo…

…drzewo. A mam na myśli konkretnie grab, choć nie tylko. Spacerując listopadową porą po ogrodach, łatwo zauważyć, iż choć większość drzew zrzuciła już liście, na grabach wciąż wiele z nich mocno się trzyma. Choć wije i pada, zbrązowiałe, suche, poskręcane nie spieszą się, by opaść na ziemię. Teraz też bardzo rzuca się w oczy, jak różne pokroje mogą mieć graby i nie tylko. Na tle dynamicznie zmieniającego się listopadowego nieba wyraźnie odcinają się ciemne sylwetki drzew. Niektóre gatunki mają rozłożyste korony, inne są bardziej smukłe, niektóre mają konary grube, inne drobne gałązki. Graby w wilanowskich ogrodach możemy spotkać różnorakie, mniejsze i większe, o naturalnym pokroju (w parkach krajobrazowych) i sztucznie formowane (w ogrodach barokowych). Te sztuczne mogą przybierać kształt stożków bądź mogą być formowane jako szpalery. Każda pora roku ukazuje nam coś nowego, ciekawego. Nawet w listopadzie warto wybrać się na spacer.

Grab nad jeziorem. Fot. Julia Dobrzańska
Grab o naturalnym pokroju w parku północnym krajobrazowym.

Strzyżone graby. Fot. Julia Dobrzańska
Strzyżone w stożki graby.

Szpaler grabowy. Fot. Julia Dobrzańska
Szpaler grabowy.

Młode graby. Fot. Julia Dobrzańska
Młode graby posadzone w tym roku na terenie boskietów.

Boskiety. Fot. Julia Dobrzańska
Sylwetki drzew na tle jesiennego nieba.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s