Rzecz o wychowywaniu piskląt i podlotów

Może czytali już Państwo na muzealno-wilanowskim Facebooku historię kaczuszki Marysi.

Jeśli nie, pozwolę sobie przytoczyć opublikowanego tam newsa:

„Nasze wspaniałe wilanowskie księgowe uratowały spod ostrzy kosiarki taką puchatą kaczą młodzież. Kaczuszka trafiła do przyrodników w Dziale Edukacji, którzy się nią fachowo zajęli i nadali jej wdzięczne imię Marysia. Postanowili też poszukać dla Marysi nowego domu – w naszym wilanowskim parku znaleźli dorosłą kaczkę, zażywającą spaceru ze swoim potomstwem. Na jej widok Marysia zaczęła piszczeć, a pani kaczka, słysząc to – podeszła do naszych przyrodników. Marysia została wypuszczona i po zaakceptowaniu przez nową mamę dzielnie za nią poczłapała.”

A poniżej właśnie Marysia, jeszcze w Dziale Edukacji uwieczniona przez Piotra Górajca.

A tu już mama kaczka i kacze młode kilka dni później w wilanowskich ogrodach. Może to Marysia, kto wie, kaczątka są do siebie bardzo podobne.

Kilka słów komentarza do wspomnianej historii. Po pierwsze, skąd mała kaczuszka wzięła się na trawniku, z dala od jeziora? Jest to dość naturalne dla kaczek. Kacze rodziny swoje lęgi odbywają często w dziuplach. W ogrodach wilanowskich nie brakuje starych dziuplastych drzew, więc i kaczki mają się u nas bardzo dobrze. Nie zawsze jednak drzewa te znajdują się nad jeziorem i po wykluciu i opuszczeniu dziupli młode kaczki muszą się udać za mamą do zbiornika. Jest to rzeczywiście z początku ptasi drobiazg, jako że kaczki są zagniazdownikami, to znaczy młode nie wychowują się w gnieździe, tylko opuszczają je, by pod troskliwym okiem dorosłej kaczki poznawać świat. Na takie młode czeka oczywiście wiele niebezpieczeństw, jak choćby wspomniana kosiarka, jednak z wyłączeniem sytuacji ekstremalnych, jak ta opisywana powyżej, najlepiej takiej kaczej rodzinie nie przeszkadzać i pozwolić matce zaprowadzić młode nad zbiornik. Tyczy się to też wielu innych ptaków, które teraz opuszczają swoje gniazda, również tych z grupy gniazdowników, czyli spędzających początki swojego życia właśnie w rodzinnym gnieździe, gdzie rodzice donoszą im pokarm. Przychodzi taki moment, kiedy i te ptaki muszą opuścić miejsce wyklucia i zacząć uczyć się latać. Pierwsza próba nie zawsze jest udana i podlot ląduje na ziemi. Wygląda wtedy dość pokracznie z przykrótkim ogonkiem i żółtymi zajadami w kątach dzioba. Pamiętajmy jednak, iż zazwyczaj jest on pod troskliwą opieką rodziców i nasza ingerencja jest zupełnie niepotrzebna, a często niewskazana.

Jeszcze dwie sprawy chciałam poruszyć w związku z ptasimi pisklętami. Marysia przyłączyła się do kaczej rodziny, czy była to jednak jej rodzina? Trudno powiedzieć. Ciekawym zjawiskiem u kaczek jest to, że chętnie adoptują młode, jeśli więc widzimy zagubione kaczątko na stawie, gdzie pływają inne kacze rodziny, nie trzeba się martwić o jego los, z pewnością któraś kacza mama chętnie je przygarnie. Na koniec jeszcze jedna kwestia w związku z ptasią dietą. Na wilanowskich wodach można spotkać łabędzią rodzinę – parę i sześć młodych. Chętnie podpływają do brzegu przyzwyczajone do karmienia. Abstrahując od faktu, że chleb szkodzi ptakom, że karmienie nim jest niezgodne z regulaminem parku, przyzwyczajanie młodych ptaków do łatwego, pochodzącego od człowieka źródła pokarmu oducza je naturalnych zachowań, bez których trudno będzie im sobie poradzić w naturalnym środowisku. Pamiętajmy o tym i zadbajmy o dobry start naszego ptasiego przychówku.

Łabędzia rodzina dopraszająca się o pokarm, nie dajmy się przekonać, to jest czas, gdy dorosłe ptaki powinny dawać przykład swoim dzieciom, jak szukać naturalnego pokarmu.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s