Niezwykłe owady

W wilanowskim ogrodzie zjawił się niezwykłej urody motyl – paź królowej. Nietrudno go dostrzec, gdyż to jeden z większych polskich gatunków, rozpiętość jego skrzydeł dochodzi nawet do 9 cm. Jego skrzydła są żółtawe, z czarno-niebieskim wzorem. Uwagę przyciągają także dwie czerwone plamy wieńczące tylną parę skrzydeł oraz ogonki. Gąsienice pazia królowej żerują na roślinach z rodziny baldaszkowatych, takich jak marchew, koper, pietruszka. Zarówno w czasach króla Jana III, jak i dziś na terenach wokół pałacu znajdują się ogrody pożytkowe. Możliwe, że to dzięki ich bliskości możemy podziwiać tego niezwykłego motyla w scenerii ogrodów historycznych.


Paź królowej

A skoro już mowa o owadach w żółto-czarne pasy, to warto wspomnieć także o dwóch kolejnych niezwykłych przedstawicielach świata ogrodowych bezkręgowców. Przyszło lato, a lato to słońce, owoce i… osy. Ale osa osie nierówna. Warto pamiętać, że nie wszystko, co pasiaste, a nie puchate, to powszechnie spotykana osa pospolita. Jest wiele owadów, które tylko pozornie ją przypominają. W wilanowskich ogrodach zobaczyć można na przykład klecanki rdzaworożne. Jest to gatunek błonkówki należący do rodziny osowatych, lecz nie do podrodziny os właściwych, do której należy osa pospolita czy szerszeń. Gatunek ten żyje w niewielkich społecznościach, w miejscach ciepłych i nasłonecznionych. Tak jak osy buduje gniazda z masy papierowej, nie mają one jednak osłon, pojedynczy plaster osadzony jest na cienkim trzonku.


Klecanka rdzaworożna

Kolejnym osopodobnym owadem, którego można spotkać w wilanowskich ogrodach, jest taszczyn pszczeli. To już jednak przedstawiciel innej rodziny – grzebaczowatych. Jak sama nazwa wskazuje potrafi on grzebać. Co konkretnie? Norki. W jakim celu? W celu złożenia jaj. Larwy taszczyna żywią się pszczołami, stąd drugi człon nazwy. Upolowane przez taszczyna i sparaliżowane pszczoły zanoszone są do wygrzebanych norek, gdzie stanowią pokarm dla taszczynowych larw.


Taszczyn pszczeli

Piękno i groza. Fascynujący jest świat ogrodowych bezkręgowców.

Reklamy
Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Piękno i żywioły

Po upalnej wiośnie pierwsze letnie dni przypominają bardziej jesień. Deszcze, wiatry i ochłodzenie budzą mieszane uczucia. Z jednej strony, susza i upał doskwierały parkowej roślinności i faunie. Z drugiej zaś, porywiste wiatry poczyniły niemałe straty. Ofiarą nawałnicy padł jeden z wilanowskich pomników przyrody – wiekowa, blisko 180-letnia lipa drobnolistna. Zmiana warunków pogodowych spowodowała jednak, iż możemy cieszyć oczy intensywnością zieleni. Letnie nasadzenia raz po raz zraszane deszczem zachwycają swoją obfitością i bujnością. Co nowego zobaczyć można w wilanowskich ogrodach? Kolejna odsłona ogrodowej wystawy czasowej to symboliczna opowieść o historii zarówno miejsca, jak i sztuki ogrodowej, to różnorodność odmian, form, kształtów, niezwykłe kompozycje barwne i zadziwiające gatunki.


Pełne kwiatów donice zdobią prowadzącą do parku pergolę. Lecz nie tylko kwiaty witają gości ogrodów. Niemal czarnolistny wilec ziemniaczany wzbogaca kwietne kompozycje i sugeruje, że zarówno liście, jak i purpura stanowią istotny element letniej ekspozycji.


Begonia boliwijska nieopodal pergoli.


W ogrodzie przy północnym skrzydle pałacu zobaczyć można przede wszystkim kompozycje zdominowane przez róż, purpurę, fiolet, srebro i biel. Okazałe kwiatowe kobierce utworzone zostały z mieszanki odmian niecierpków i szałwii omączonej.


Na tyłach Oranżerii podziwiać można niezwykły klomb stworzony wyłącznie z ziół i warzyw. Niegdyś rośliny użytkowe uprawiano w ogrodach bezpośredniej bliskości wilanowskiego pałacu.


Lilie, dalie i cosmosy zdobią rabaty w ogrodzie przy Oranżerii. Ceramiczne wazy obsadzone zostały pelargoniami.


W wielu miejscach ogrodów, również na niezwykle ozdobnej i pełnej różnorodnych roślin rabacie znajdującej się przed wejściem do Oranżerii, zobaczyć można lilie, które wkrótce rozwiną swoje okazałe kwiaty. Tego roku w królewskich ogrodach rozkwitną setki tych niezwykłej urody roślin.


Oprócz kwiatów istotnym elementem roślinnych kompozycji są w tym roku liście. Klomby w północnym parku krajobrazowym dają możliwość podziwiania różnorodności ich kształtów i kolorów.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Amatorzy kwiatów

Ogrody wilanowskie wciąż w rozkwicie. Choć z części kwiatów opadły już barwne płatki i wiosenne nasadzenia wymieniane są na nową odsłonę ogrodowej wystawy czasowej, to amatorom kwiatów nie zabraknie powodów do zachwytu. Aktualnie najsilniej przyciągają wzrok róże – białe, żółte, pomarańczowe, różowe. Obsypane kwiatami różane krzewy cieszą oczy oraz zachwycają zapachem. Nie sposób przejść obojętnie także przy kwitnących jaśminowcach. Kwiaty jaśminowców mają białe zaokrąglone płatki, pośród których zobaczyć można gęstwinę pręcików o żółtych pylnikach i słupek o czwórdzielnym znamieniu. Krzew ten bywa czasem potocznie nazywany jaśminem. Jednak jaśmin to roślina należąca do rodziny oliwkowatych, jaśminowiec zaś do hortensjowatych. Wilanowskie jaśminowce zobaczyć można na przykład tuż przy Moście Rzymskim, na grobli oddzielającej jezioro od zatoki.

Kwiaty przywabiają zapylacze – pszczoły, motyle, ale też owady, dla których zarówno pyłek kwiatowy, jak i płatki są przysmakiem. Takim amatorem dań z kwiatów jest łanocha pobrzęcz. Tego chrząszcza, czarnego w białe plamy, zobaczyć można wśród płatków dostojnych róż, na białych baldachach dzikich przedstawicieli rodziny selerowatych oraz na wielu innych gatunkach, również tych o kwiatach drobnych, niepozornych, zielonkawych. Co ciekawe, gatunek ten niegdyś spotykany był tylko na południu Polski. Od jakiegoś czasu przemieszcza się na północ, dalej i dalej, czego przyczyną może być zmieniający się klimat. Nie jest to jedyny przedstawiciel bezkręgowców, którego ekspansję możemy obserwować, a który zawitał także do wilanowskich ogrodów, innym przykładem może być pająk – tygrzyk paskowany.


Wilanowskie róże


Jaśminowiec


Łanocha pobrzęk

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Wszystko kwitnie

Choć to dopiero połowa maja, pogoda jest już iście wakacyjna. Utrzymujące się wysokie, niemal letnie temperatury spowodowały bujny rozwój roślinności. Można odnieść wrażenie, iż wszystko jest jakby bardziej intensywne. Wciąż kwitną lilaki, a już rozwijają się czarne bzy. Kasztanowce pomału zaczynają przekształcać swoje białe lub różowe kwiaty w drobne, jasnozielone kasztany, pokryte jeszcze niekłującymi miękkimi kolcami. Niezwykle okazale prezentują się obsypane białymi kwiatostanami konary robinii akacjowej, potocznie zwanej akacją. Ich widok w parny dzień przywodzi na myśl krajobraz gorącego amerykańskiego południa z charakterystycznymi srebrzystoszarymi łodygami oplątwy brodaczkowatej, które bujnie zwieszają się z gałęzi drzew. Warto zauważyć, iż robinia to też gatunek pochodzący zza oceanu. Kwitną również roślinny zielne. Na ozdobnych kwiatowych parterach za wilanowskim pałacem rozkwitają piwonie. W parkach krajobrazowych rozwijają się zaś dzikie rośliny – koniczyny, firletki i złociste jaskry.


Lilak


Bez czarny


Kasztanowiec biały


Kasztanowiec czerwony


Robinia akacjowa


Piwonie


Jaskry

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Wiosna na klombach i rabatach

Na wilanowskich klombach i rabatach rozkwitła wiosna. Jeśli na kwiaty spojrzeć jak na dzieła sztuki, można powiedzieć, iż jest to czasowa ekspozycja, która z rozmachem uświetniła wnętrza ogrodowych salonów otaczających wilanowski pałac. Na wystawie tej zobaczyć można blisko 50 000 sztuk roślin wybranych, posadzonych i pielęgnowanych przez muzealnych ogrodników. Ważne są nie tylko gatunki i odmiany, ale również dobór kolorów i skład poszczególnych klombów i rabat. Już na pałacowym dziedzińcu, tuż pod magnolią, podziwiać można rabatę pełną hiacyntów, niezapominajek, narcyzów i drobnych bratków ogrodowych. Całość utrzymana została w chłodnej, stonowanej kolorystyce.
Po wejściu do ogrodów, tuż za pergolą, po lewej stronie zobaczyć można dwa okrągłe klomby. W ich centralnej części wznoszą się korony cesarskie, które cieszyły się wielkim upodobaniem ogrodników od końca XVII wieku, towarzyszą im tulipany, jaskry, hiacynty i bratki.

Po prawej zobaczyć zaś można zupełnie inną kolorystykę nasadzeń. Tu od kwiatowych rabat bije ogień i żar. Wrażenie to udało się osiągnąć dzięki bratkom w odcieniach pomarańczy, żółci, ciemnego fioletu i purpury. Bratek to roślina ogrodowa bardzo popularna w XIX wieku, kolory zaś mają znaczenie symboliczne odnoszące się do królewskich cnót takich tak wiara i chwała – złoto, rozwaga – czerń, pomarańcz – aktywność.

W okolicach Oranżerii czeka kolejna część kwiatowej wystawy plenerowej, gdzie dominującym kolorem jest róż. Zobaczyć tu można białe i różowe niezapominajki oraz tulipany pełne odmiany ‘Drumline’.

Nowością w tej części ogrodu pałacowego są cztery cokoły zwieńczone ceramicznymi wazami, w których posadzone zostały drobne bratki. Cokoły otaczają kolorowe, wielogatunkowe rabaty złożone ze stokrotek, niezapominajek, hiacyntów, czosnków ozdobnych i niemal czarnych koron perskich.

Jeszcze większe bogactwo kwiatów zobaczyć można na rabacie przed wejściem do Oranżerii. Jej projekt powstał na bazie inspiracji XVIII-wieczną sztuką ogrodową.

Niebieskie niezapominajki, narcyzy, tulipany i korony cesarskie tworzą piękne, wielobarwne zgrupowania w dwóch, bliźniaczych klombach przy kolumnie z Orłem.

W stronę jeziora, przy Pompowni podziwiać zaś można niezwykły klomb złożony z samych kwitnących na biało roślin. Inspiracją do stworzenia tej pięknej i subtelnej kompozycji był Biały Ogród, który dla upamiętnienia Księżnej Walii powstał przy Kensington Palace w Londynie.

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o inspirowanych barokową sztuką ogrodową nasadzeniach na tarasie dolnym, gdzie podziwiać można między innymi korony cesarskie i perskie.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

W wilanowskich ogrodach krokusami wiosna się zaczyna

Jesień, według słów Juliana Tuwima, rozpoczyna się mimozami. A wiosna? Wreszcie nadeszły ciepłe dni i ogrody wilanowskie zaczęły rozkwitać. Aktualnie najsilniej przyciągają wzrok łany krokusów – fioletowych i żółtych. Pierwsze wiosenne kwiaty przywabiają także owady – pszczoły i motyle, które wybudziły się już z zimowego odpoczynku. Nie tylko owady zapylające korzystają z wiosennych promieni słońca. Na odziomkach drzew zobaczyć można liczne czerwono-czarne kowale. To tylko najbardziej rzucające się w oczy bezkręgowce. Wiele innych drobnych, niepozornych stworzeń wychodzi teraz ze swoich zimowych kryjówek, a tych nie brakuje w wilanowskich ogrodach. Spróchniałe pnie drzew pozostawione w różnych miejscach ogrodów, niezagrabione fragmenty parku – tu swoje zimowe schronienie znajdują niezliczone rzesze drobnych stworzeń.

Powracając do tytułowych krokusów, warto wspomnieć, iż na Mazowszu nie występują one w stanie dzikim, gatunek ten w wilanowskich ogrodach znalazł się za sprawą człowieka. Rośnie tu jednak wiele innych roślin, dla których obszar ten jest miejscem ich naturalnego występowania i rozwoju. Są to na przykład złocie i ziarnopłony. W najbliższych dniach kolejne gatunki będą rozkwitać w przypałacowym parku. Zawilce już czekają na swoją kolej, ich otoczone postrzępionymi liśćmi pąki z dnia na dzień pęcznieją i tylko patrzeć, jak zaczną cieszyć oczy białymi lub żółtymi płatkami.


Krokusy


Pszczoła zapylająca kwiat krokusa.


Kowale


Złoć


Ziarnopłon wiosenny


Pąki zawilców

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Czego można się dowiedzieć z…błota?

Babrzysko to miejsce dziczego spa. Kto jeszcze lubi błoto? Błoto lubią także tropiciele leśnych stworzeń. Gdy na przedwiośniu brakuje śniegu, dzięki błotu można się dowiedzieć, kto zamieszkuje leśne ostępy. Dzikie zwierzęta też lubią wędrować szlakami i ścieżkami, gdyż nie wymaga to od nich przedzierania się przez zarośla. Przedstawione na fotografii tropy należą do borsuka. Borsuk to zwierz skryty, nie kojarzy się z wielkim miastem, a jednak można zobaczyć jego tropy w dzikich zakątkach Wilanowa.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz