Kwiaty, kwiaty, kwiaty

Ogrody wilanowskie rozkwitają! Kwietny festiwal rozpoczął się od białych płatków przebiśniegów, które pierwsze powitały wiosnę, rozkwitając w boskietach nad jeziorem. Potem rozwijać zaczęły się krokusy i złocie. Aktualnie w ogrodach można zobaczyć także kwitnące podbiały, ziarnopłony i zawilce. Zakwitają także drzewa. Seledynowymi kwiatami pokryły się klony, na biało i bladoróżowo rozkwitają magnolie.

Prawdziwe kwiatowe święto odbyło się również w ten weekend w wilanowskiej Oranżerii. Dziewiątą już wystawę tulipanów uświetniło w tym roku 130 odmian tych pięknych roślin.

Na parkowych rabatach też już coraz więcej kwiatów. Zaraz po wejściu na teren ogrodów zobaczyć można całe dywany niezapominajek. Na klombach i rabatach cieszą oczy stokrotkowe obwódki, dumnie wznoszą kwiatowe głowy korony cesarskie.


Różnokolorowe i różnokształtne – tulipany w wilanowskiej Oranżerii


Różowe, białe, biało-różowe – tak wiele kolorystycznych wariacji…


…i tak wiele form.


Prawdziwe kwiatowe piękności.


Kwitnąca magnolia


Dywan niezapominajek.


Nizapominajkowe wzory


Stokrotkowe obwódki


Ozdobne, ogrodowe pierwiosnki


Świeżo posadzone rośliny są na razie niewielkie, ale już niedługo urosną i pięknie rozkwitną


Kwiatowe nasadzenia w parku angielskim

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Runo

Najniżej, najgłębiej, w cieniu górujących nad nim drzew, wczesną wiosną zieleni się parkowe runo. Każdego dnia jest inne. Kolejne siewki wzrastają, rozwijają liście, pąki, zakwitają, przekwitają, owocują, zasychają. Zimą pokrywa je śnieg, na którym tropy pozostawiają różne zwierzęta. Pełne patyczków, nasion, łupin, starych liści, sześcio-, ośmio- i więcejnożnych stworzeń, a także tych pełzających, jednonożnych i tych beznożnych, których gołym okiem nie widać, a wiodą swoje pasjonujące życie na butwiejących liściach, w ściółce, w załomkach kory. Jak spojrzeć z góry, istna plątanina. Jak spojrzeć z boku, pod słońce – zielony gaj. Gdy przyjrzeć się uważnie, odróżnić można jego poszczególne składowe. Runo – fascynujący mikrokosmos. Jak wiele czasu spędzić można, wpatrując się w metr kwadratowy dna parku, by odkryć jego bogactwo?


Parkowe runo wczesną wiosną.


Zielony „gaj” siewek.


Plątanina gałązek, butwiejących liści, wschodzących geofitów.


Młode listki ziarnopłonów.


Liście i pąki zawilców.


Kwiaty złoci.


Siewka klonu.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

C jak cebula, R jak rozłogi…

…czyli wiosenny ogrodowy alfabet. Jak się okazuje, nie jest wcale tak łatwo go ułożyć. Są litery, z którymi kojarzy się bardzo dużo wiosennych słów, np. litera B – jak bulwa, bielinek, burza, bocian… Albo litera K – jak krokus, kowal (czerwono-czarny owad często obserwowany na odziomkach drzew), kokorycz, kretowisko, kwiat. P jak pędrak, pąk, przebiśnieg, pszczoła, przedwiośnie. Z jak zięba, zawilce, złoć, ziarnopłon. Są jednak takie litery, na które trudno jest znaleźć odpowiednie słowo. Ot, np. taka litera A. Cóż wiosennego może być na A? A jak awifauna, wszak ptaki zlatują się z ciepłych stron i coraz więcej słychać ich w parku. A jak alergia… Tak, wiosna miewa niestety też złe strony. A litera I? I jak ikra, T jak tarło, w marcu trą się okonie! N jak narcyz, cóż jeszcze? Ż daje sporo możliwości: żaba, żuraw, żonkil. Więcej liter nie zdradzę. Pomijając Ó, Q, V, X i Y ułożyłam cały alfabet. A czy Państwu się udało?


K jak krokus.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Przyszła wiosna, zieleni się runo, czerwienią pnie drzew

Mimo że to dopiero przełom lutego i marca, w parku czuć już wiosnę. Śnieg stopniał i odsłonił wyrastające z ziemi geofity. Za jakiś czas parkowe runo zakwitnie łanem wczesnowiosennych kwiatów, na razie jednak cieszyć nas mogą zielone łodyżki i młode, drobne listki. Wiosną budzą się także owady. Jednymi z pierwszych co roku są kowale, potocznie nazwane tramwajarzami. Zobaczyć można je w dużych skupiskach na odziomkach drzew. Czasami drzewa są aż czerwone od ciał tych owadów. Kowale bardzo lubią lipy, których owocami chętnie się żywią. Jest to ich główne źródło pokarmu. Gromadzenie się kowali nie ma funkcji społecznej, nie są to zwierzęta kolonijne, nie dzielą się obowiązkami, a czasem zdarza się im być kanibalami. Po co więc tak czerwienią się w chmarze? Najprawdopodobniej dla bezpieczeństwa. Może nie tyle, że razem raźniej, ale duża, intensywnie czerwona plama może działać odstraszająco. Zresztą wyrazista barwa kowala niesie informację sama w sobie – jestem niesmaczny, nie jedz mnie! Pnie drzew mogą być czerwone nie tylko z powodu kowali. W wielu miejscach parku, a szczególnie na przedpolu, zobaczyć można korę pokrytą pomarańczowo-czerwonym nalotem – to z kolei glony z rodzaju Trentepohlia. Choć należą one do gromady zielenic, są rdzawej barwy. W ich komórkach znajduje się duża ilość karotenów, które maskują obecność zielonego chlorofilu.

kielkujace-geofity-fot-julia-dobrzanska
Wschodzące geofity

ziarnoplon-fot-julia-dobrzanska
Młode liście ziarnopłonu

kowale-na-pniu-fot-julia-dobrzanska
Grupa kowali na pniu

kowale-na-lisciach-fot-julia-dobrzanska
Kowale na ściółce

glony-na-pniu-fot-julia-dobrzanska
Rdzawe glony z rodzaju Trentepohlia oraz szare porosty

glony-i-porosty-fot-julia-dobrzanska
Pokryty glonami i porostami pień drzewa

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Zimowe obrączkowanie ptaków zakończone

Zakończyliśmy tegoroczny sezon zimowego obrączkowania ptaków. Przyszła wiosna. Skrzydlaci mieszkańcy parku zajmować się będą teraz poszukiwaniem partnerów, budową gniazd, opieką nad pisklętami, a my nie będziemy im w tym przeszkadzać. Na pożegnanie sezonu zapraszam do obejrzenia fotorelacji z zimowego obrączkowania wykonanej przez Agnieszkę Rogólską.

krzyzowka-fot-agnieszka-rogolska
Obrączkowana kaczka krzyżówka

pelzacz-fot-agnieszka-rogolska
Pełzacz ogrodowy z obrączką

dzieciol-sredni-w-trakcie-obraczkowania-fot-agnieszka-rogolska
Dzięcioł średni z czerwoną czapeczką

sikora-modra-z-modra-glowa-fot-agnieszka-rogolska
Sikora modra z modrą głową

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Ptaków spis powszechny

Zima to dobry czas dla obserwatorów ptaków. Gdy na drzewach nie ma liści, wyjątkowo łatwo jest obserwować ptaki. Niskie temperatury powodują, iż w kraju pojawia się wiele gatunków, które można zaobserwować tylko w tym okresie. Drobne ptaki leśne i parkowe zbijają się często w wielogatunkowe stadka, aby wspólnie żerować. Tak samo koncentrują się ptaki wodne, w miejscach gdzie lód nie skuje rzek i zbiorników. Szczególnym czasem dla ornitologów jest styczeń, kiedy to odbywają się coroczny Monitoring Zimujących Ptaków Wodnych oraz Zimowe Ptakoliczenie. Obydwa programy koordynowane są przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Nasze wilanowskie ptaki też są regularnie obserwowane i badane. Zimową porą regularnie w ogrodach prowadzone jest obrączkowanie ptaków. Największą uwagę w tym czasie skupiamy na ptakach korzystających z wywieszonych w parku karmników, niekiedy obrączkowane są także ptaki wodne. Ptaki wodne policzyliśmy w tym roku 15 stycznia. Zaobserwowanych zostało tego dnia: 4 łabędzie nieme, 150 krzyżówek, para cyraneczek i rożeniec. Z kolei 29 stycznia podczas wycieczki ornitologicznej policzyliśmy wszystkie ptaki, które udało się zaobserwować. Dostrzegliśmy wtedy 13 gatunków ptaków, najwięcej kawek – 106 osobników. Liczne były także gołębie miejskie – 40, oraz krzyżówki – 39. Pozostałe zaobserwowane gatunki to: modraszka – 6, bogatka – 5, sroka – 5, gawron – 5, kowalik – 4, wrona siwa – 2, pełzacz ogrodowy – 1, łabędź niemy – 1, kos – 1. Nad parkiem przeleciało również 5 dużych mew, jednak były one zbyt wysoko, byśmy mogli ocenić jaki to gatunek, nawet przy pomocy lornetek.

krzyzowki-fot-julia-dobrzanska
Siedem parkowych krzyżówek, trzy kaczory i cztery kaczki.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Na tropie przygód

Przed nami kolejny rok. Część z Państwa poczyniła z pewnością postanowienia noworoczne. A może by tak dopisać do listy regularne wyprawy w poszukiwaniu przygód? Aby szukać przygód, nie trzeba jechać na koniec świata. Obserwować dziką przyrodę można także w mieście. Nie trzeba oddalać się bardzo od domu, przemierzać bezkresnych zawianych śniegiem przestrzeni, wystarczy wsiąść do autobusu i tuż nieopodal pętli Wilanów cieszyć oczy piękną przyrodą wilanowskich ogrodów, rezerwatu Morysin, Jeziora Wilanowskiego – starorzecza Wisły.

Styczeń to idealny czas, by wybrać się na tropienie zwierząt i poszukiwanie innych śladów ich obecności. Zimą dobrze widać na bezlistnych krzewach i drzewach ptasie gniazda, a na brzegu jeziora wśród pożółkłych szuwarów ślady żerowania bobrów. Na przykrytych śniegiem trawnikach i alejkach parkowi mieszkańcy zostawiają swoje ślady.

Do parku warto wybierać się regularnie, np. raz w miesiącu. Zobaczyć można wówczas, jak zmienna jest przyroda, jak zmienia się parkowe runo, drzewa, można zaobserwować przyloty i odloty ptaków, przebudzanie się z zimowego odrętwienia owadów. Wybierając się w teren, warto zabrać ze sobą atlasy przyrodnicze, które pomogą nam nauczyć się rozpoznawać różne gatunki roślin i zwierząt.

Czy poszukiwanie przygód, obserwowanie ptaków, tropienie zwierząt jest staromodne? Może tak. A może to jest właśnie idealny sposób na zrelaksowanie zmęczonych ciągłym pośpiechem i nadmiarem informacji umysłów?

gniazdo-fot-julia-dobrzanska
Zeszłoroczne ptasie gniazdo

slady-obecnosci-bobrow-fot-julia-dobrzanska

pien-pogryziony-przez-bobry-fot-julia-dobrzanska
Ślady żerowania bobrów

tropy-kuny-fot-julia-dobrzanska
Tropy kuny

tropy-wiewiorki-fot-julia-dobrzanska
Tropy wiewiórki

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz